× ZAMKNIJ

STWÓRZ SWÓJ PROFIL KLIENTA

ZAREJESTRUJ SIĘ, ABY DODAĆ OPINIĘ

DOŁĄCZ DO ZAUFANEJ
SPOŁECZNOŚCI LOGOSTOUROWICZÓW!

Pragniemy, aby opinie wyświetlane na naszej stronie były wiarygodne. Załóż konto i dołącz do społeczności LogosTourowiczów.

Poza imieniem nie upubliczniamy żadnych Twoich danych osobowych w naszym serwisie.


  lub  


Stwórz profil przy użyciu adresu e-mail
Stwórz profil przez Facebooka

  lub  





POTWIERDŹ SWOJEGO MAILA
Dziękujemy za rejestrację. Aby kontynuować potwierdź wiadomość, którą wysłaliśmy na Twoją skrzynkę mailową:
example@gmail.com

Nie otrzymałeś wiadomości? Sprawdź skrzynkę SPAM.

PODZIEL SIĘ
NAJLEPSZYMI ZDJĘCIAMI
Z WYCIECZEK

WYMIENIAJ OPINIE,
DZIEL SIĘ WRAŻENIAMI
I ZDOBYWAJ WIEDZĘ

DOŁĄCZ DO ELITARNEJ
GRUPY PASJONATÓW
PODRÓŻY

Poznaj historię tanga

×
LogosTour
13-06-2016
„Argentyński blues” a historia Buenos Aires Tango to taniec, który powstał około 1900 r. w Buenos Aires i Montevideo. Ogromny wpływ na charakter tanga miał rozwój samego Buenos Aires. Choć było jednym z ostatnich dużych miast założonych w Ameryce Południowej, to niemal 300 lat czekało na swoją świetność. Stało się tak, ponieważ hiszpańskie prawo zakazywało wówczas transportu towarów przez ten port. Sytuacja zmieniła się dopiero w 1776 r. dzięki ustanowieniu wicekrólestwa La Plata. Buenos Aires stało się znaną do dzisiaj kosmopolityczną metropolią przyciągającą rzesze urzędników, wojskowych, prawników, księży i artystów. Nie zabrakło również awanturników ze wszystkich stron świata, w tym również z Polski. Z końcem XIX w. życie miasta skupiało się głównie w dzielnicach portowych San Telmo i La Boca, które istnieją do dzisiaj w prawie niezmienionej formie. Zwłaszcza kolorowej La Boca udało się zachować niepowtarzalny klimat i dawną świetność, pomimo tego, że stary port tuż obok praktycznie nie funkcjonuje. Wraz z pstrokatymi kamieniczkami do naszych czasów przetrwało też tango, nazywane „argentyńskim bluesem”. Zaskakujące początki tanga… w dzielnicach prostytutek Początki tego kontrowersyjnego tańca okrywa tajemnica. Ciężko pracujący mężczyźni ze wszystkich stron świata wolne chwile spędzali w domach publicznych, gdzie – z powodu niewielkiej liczby kobiet – ustawiały się kolejki. Dla zabicia czasu i poprawienia nastrojów wypełniano oczekiwanie muzyką i tańcem. Gorące melodie z południa Włoch i Hiszpanii wzbogacano motywami wywodzącymi się z tradycji gauchos, argentyńskich kowboi, i uzupełniano o tradycyjne, afrykańskie rytmy. Z kulturowo-muzycznego tygla powstało coś zupełnie nowego – tango. Jak określił je słynny twórca piosenek, Enrique Santos Discepolo: „Wyrosłe w największej biedzie, stało się smutkiem, który się tańczy” Carlos Gardel, ikona argentyńskiego tanga Salony w Buenos i Montevideo początkowo zabraniały tańca, w którym ciała kobiety i mężczyzny pozostają w tak bliskim kontakcie. Paradoksalnie to dzięki modzie na tango jaka zapanowała w Paryżu po drugiej stronie Atlantyku, ekstrawagancki taniec wrócił do łask w swojej ojczyźnie. Od tamtej pory cieszy się stałym zainteresowaniem, a ostatnio przeżywa wręcz swój renesans. Najwięcej zawdzięcza przemysłowi fonograficznemu i firmie Victor Records, która w 1917 r. odkryła głos młodego Carlosa Gardela. Jego „Mi noche triste” („Moja smutna noc”) stała się światowym szlagierem, a on sam międzynarodową gwiazdą. Wspaniałą karierę Gardela przerwała jego tragiczna śmierć w katastrofie lotniczej. Ku jego czci tysiące wielbicieli przywdziało ulubiony, filcowy kapelusz Gardela (tzw. fedorę), białą apaszkę lub kolorowe fulary. Kobiety tańczyły w długich błyszczących sukniach z rozcięciem na boku sięgającym pasa. Do dziś fanatycy tanga z Buenos Aires nie przyjmują do wiadomości faktu śmierci gwiazdora i twierdzą, że Carlos Gardel z każdym dniem śpiewa lepiej. Polski akcent w historii tanga W swojej ponad stuletniej historii tango przeżywało wzloty i upadki, ale zawsze stanowiło integralną część kultury Argentyńczyków. Dopiero w czasach peronizmu zaczęło się kojarzyć z zaciekłym nacjonalizmem i po upadku Perona ustąpiło przed innymi popularnymi wówczas gatunkami, takimi jak jazz, rock czy pop. Przed zapomnieniem ocaliła je nostalgia argentyńskich emigrantów, którzy powrócili do ojczyzny po przemianach politycznych w 1983 r.. Do popularności tanga przyłożył się także Jerzy Petersburski, autor znanych na całym świecie piosenek: „Ta ostatnia niedziela”, „Już nigdy”, a przede wszystkim - „Tango Milonga”. Do dzisiaj Portenos, jak sami siebie nazywają mieszkańcy La Boca, mierzi stwierdzenie, że tango mogło urodzić się poza granicami ich dzielnicy i San Telmo. Jednak ku ich bezgranicznej rozpaczy i zazdrości największy przebój tanga – La Cumparsita – powstał po drugiej stronie Rio de la Plata, w stolicy Urugwaju, Montevideo.
BIURO NAGRADZANE
Złota Statuetka – Lider Polskiego Biznesu
Kryształowy Globus – nagroda Fair Play polskiej turystyki
Gazela Biznesu
Róża Kolumba
Lider Polskiej Turystyki
Ambasador Polskiej Gospodarki
Laur Klienta – Podróże dla Koneserów