JAPONIA W CZERWIENI. DLACZEGO JAPOŃCZYCY RUSZAJĄ JESIENIĄ NA POSZUKIWANIE LIŚCI?

JAPONIA W CZERWIENI. DLACZEGO JAPOŃCZYCY RUSZAJĄ JESIENIĄ NA POSZUKIWANIE LIŚCI?

Czerwona gałąź klonu nad stawem, złote miłorzęby wzdłuż miejskiej alei, kolorowe liście na kamiennych stopniach świątyni. Jesienią w Japonii nawet dobrze znane miejsca zyskują nowy wygląd. Wystarczy kilka chłodniejszych tygodni, aby ogród, który latem przyciągał spokojną zielenią, stał się celem specjalnej wyprawy. W listopadzie w wielu częściach kraju właśnie takie widoki zachęcają do wyjścia z domu.

Podziwianie jesiennych liści ma tu własną nazwę: momijigari. Można ją przetłumaczyć jako „polowanie na czerwone liście”, choć zdobyczą jest przede wszystkim piękny widok. Skąd wzięła się ta tradycja i dlaczego warto spojrzeć na Japonię przez jej pryzmat?

POLOWANIE, NA KTÓRE RUSZANO Z POEZJĄ

Zachwyt nad jesiennymi liśćmi pojawia się w japońskiej kulturze jeszcze przed epoką Heian. Już w VIII-wiecznej antologii „Man’yōshū” poeci opisywali przebarwiające się drzewa. Co ciekawe, w wielu tych utworach przywoływano żółte liście, zgodnie z obrazowaniem obecnym w literaturze chińskiej. poezji epoki Heian większego znaczenia nabrały natomiast obrazy czerwonych liści.

To właśnie z kulturą dworu cesarskiego wiąże się rozwój momijigari. Arystokraci wyruszali w góry, aby podziwiać jesienne krajobrazy, słuchać muzyki i układać wiersze. Intensywne barwy liści, które wkrótce miały opaść, skłaniały do refleksji nad przemijaniem. W okresie Edo zwyczaj upowszechnił się także poza elitami, a jesiennym wyprawom towarzyszyły spotkania i uczty.

Choć momijigari kojarzymy przede wszystkim z klonami, znaczenie tego słowa jest szersze. „Polowanie na jesienne liście” obejmuje również podziwianie innych drzew przebarwiających się na czerwono i żółto.

First Image

PORA ROKU JAKO CZĘŚĆ KULTURY

W japońskiej kulturze zmiany zachodzące w przyrodzie od dawna inspirują sztukę i codzienne zwyczaje. Jesienny liść klonu pojawia się w zdobieniach tkanin, na wachlarzach i przedmiotach użytkowych. Motyw rozpoznawalny podczas spaceru powraca później w dekoracji czy wzorze kimona.

Szczególnie wyraźnie sezonowość widać w ogrodach. Wiosenne kwiaty, letnia zieleń, jesienne liście i zimowe sylwetki drzew tworzą kolejne odsłony tej samej przestrzeni. Dobrym przykładem jest Kenrokuen w Kanazawie, gdzie po sezonie kwitnienia śliw i wiśni przychodzi czas jesiennych klonów, a później ośnieżonych sosen.

Dla podróżnika oznacza to, że pytanie „kiedy?” staje się równie ciekawe jak „dokąd?”. Ogród odwiedzony kilka miesięcy wcześniej może jesienią zatrzymać uwagę w zupełnie innym miejscu. Drzewo dotąd wtapiające się w zieleń nagle wyróżnia się kolorem, a opadające liście odsłaniają fragment kamiennej latarni.

MOMIJIGARI I HANAMI - DWA SPOTKANIA Z PRZEMIJAJĄCYM PIĘKNEM

Wiosennym odpowiednikiem jesiennych wypraw jest hanami, kojarzone przede wszystkim z podziwianiem kwitnących wiśni. Oba zwyczaje zachęcają, aby znaleźć czas na sezonowy widok. W Tokio można uczestniczyć w obu tych doświadczeniach choćby w ogrodzie Rikugien, popularnym zarówno podczas kwitnienia, jak i jesiennego przebarwienia drzew.

Różnicę łatwo zauważyć w samym krajobrazie. Wiosną uwagę przyciągają jasne kwiaty i delikatność płatków. Jesienią wzrok wędruje pomiędzy wieloma odcieniami: czerwienią, pomarańczem, żółcią oraz zielenią roślin, które zachowują swoją barwę. Klony i miłorzęby tworzą przy tym odmienne plamy koloru, dzięki czemu nawet krótki spacer przynosi zmieniające się widoki.

Nie warto jednak wyobrażać sobie momijigari wyłącznie jako samotnej kontemplacji. Słynne ogrody i świątynie przyciągają wielu odwiedzających, a Kioto pod koniec listopada bywa szczególnie zatłoczone. Zachwyt nad sezonem jest także doświadczeniem wspólnym - dzielonym z rodziną, przyjaciółmi i innymi spacerowiczami.

Z jesiennym podziwianiem liści wiąże się pojęcie mono no aware - wrażliwość na przemijanie i wzruszenie, jakie wywołuje świadomość nietrwałości rzeczy. Zachwytowi może towarzyszyć delikatna melancholia: oglądany krajobraz za kilka dni będzie już inny. W tym ujęciu ulotność sprawia, że mocniej doceniamy chwilę.

First Image

KLONY I MIŁORZĘBY - CZERWIEŃ MA ZŁOTE TOWARZYSTWO

Choć symbolem japońskiej jesieni pozostaje klon, jego liście nie zawsze mają ten sam kolor. W zależności od odmiany i etapu przebarwienia można zobaczyć żółcie, pomarańcze oraz głębokie czerwienie. Charakterystyczne, dłoniasto powcinane liście wyglądają szczególnie efektownie pod światło, kiedy wyraźniej widać ich kształt i unerwienie.

Miłorzęby wprowadzają do tego krajobrazu złoto. Ich wachlarzowate liście jesienią stają się intensywnie żółte, tworząc zupełnie inny efekt niż drobne liście klonów. W tokijskiej alei miłorzębów Meiji Jingu Gaien kolor wypełnia korony drzew, a później przenosi się pod stopy spacerowiczów. Opadłe liście tworzą tam żółty kobierzec.

Warto więc patrzeć również w dół. Pojedynczy liść na mokrym kamieniu albo kilka czerwonych listków na mchu pozwala dostrzec to, co łatwo przeoczyć podczas oglądania rozległej panoramy.

OGRÓD, KTÓRY ZMIENIA KOMPOZYCJĘ

Jesień pomaga zauważyć, jak przemyślane bywają japońskie ogrody. Znaczenie ma nie tylko dobór roślin, lecz także ich relacja z wodą, kamieniami, ścieżkami i otaczającym krajobrazem. Czerwona korona drzewa może skupić uwagę na brzegu stawu, a ciemna zieleń w tle podkreślić jej intensywność.

Jednym z ciekawszych zabiegów jest shakkei, czyli „zapożyczony krajobraz”. Polega na włączeniu odległego widoku, na przykład wzgórz, do kompozycji ogrodu. W Tenryū-ji w kiotyjskiej dzielnicy Arashiyama otaczające wzniesienia współtworzą scenerię oglądaną przez zwiedzających. Jesienią ich kolory rozbudowują obraz widoczny ponad wodą i ogrodową roślinnością.

Taki ogród warto oglądać powoli. Zatrzymać się przy stawie, spojrzeć na dalszy plan, przejść kilka kroków i sprawdzić, jak zmieniały się proporcje. Nagle okazuje się, że najciekawszy widok powstaje dzięki zestawieniu kilku elementów: gałęzi, kamienia, odbicia i zbocza w oddali.

First Image

ŚWIĄTYNIE W JESIENNEJ OPRAWIE

W Kioto jesienne kolory towarzyszą zwiedzaniu świątyń i chramów. Wśród miejsc znanych z sezonowych widoków znajduje się świątynia Kiyomizu-dera. Przyroda staje się tu częścią doświadczenia architektury: kolorowe korony drzew przyciągają wzrok ku zabudowaniom i otaczającym je zboczom.

Podczas takiego spaceru łatwiej zwrócić uwagę na otoczenie budowli. Kamienne schody prowadzą między drzewami, gałąź częściowo przesłania dach, a ciemne drewno podkreśla jasność liści. Warto zatrzymać się jeszcze przed wejściem i obejrzeć całą scenę — świątynię wraz z przestrzenią, która ją otacza.

Niektóre ogrody organizują również sezonowe iluminacje. W Rikugien wieczorne oświetlenie pozwala zobaczyć jesienne drzewa po zmroku, kiedy z krajobrazu wyłaniają się wybrane gałęzie i fragmenty koron.

Motyw klonowego liścia powraca również w japońskich słodyczach. Z wyspą Miyajima kojarzone są momiji manjū — niewielkie ciastka w kształcie liścia klonu, tradycyjnie wypełnione słodką pastą z czerwonej fasoli. To smakowity przykład tego, jak obserwacja przyrody inspiruje formę codziennych przedmiotów i potraw.

Jeszcze bardziej zaskakuje momiji tempura, przysmak związany z okolicami Osaki. W tym przypadku wykorzystuje się prawdziwe liście klonu: po długim przechowywaniu w soli obtacza się je w cieście i smaży na chrupko. Charakterystyczny kształt pozostaje rozpoznawalny także po przygotowaniu.

Jesień poza miastem: Mount Fuji i święte góry

Momijigari to nie tylko miejskie ogrody. Do najbardziej malowniczych tradycji należy obserwowanie czerwieni klonów z widokiem na Mount Fuji — np. wzdłuż słynnego Korytarza Klonowego (Momiji Kairou) nad jeziorem Kawaguchiko. Równie przejmujące widoki oferują górskie ośrodki duchowe, takie jak Nikkō czy góra Kōyasan, gdzie czerwień liści tworzy tło dla wielowiekowych świątyń, a całodniowe spacery kończy się relaksem w gorących źródłach (onsen).

LISTOPAD - CZAS NA JESIENNY SPACER

Listopad jest dobrym kontekstem dla opowieści o momijigari, ale Japonia nie przebarwia się jednocześnie. Sezon postępuje od chłodniejszych regionów i wyżej położonych terenów ku cieplejszym zakątkom kraju. W skali całej Japonii jesienne kolory można obserwować od września aż po początek grudnia: dokładny termin zależy od miejsca i pogody.

Dlatego podczas podróży warto zostawić sobie czas na zwykły spacer. Przejść nadrzeczną ścieżką, zajrzeć do miejskiego parku, przysiąść przy ogrodowym stawie. Momijigari pozwala potraktować chwilę zatrzymania jako pełnoprawną część poznawania kraju.

Być może właśnie w tym tkwi urok „poszukiwania liści”. Cel jest prosty, a każdy znajduje coś trochę innego: rozległe czerwone zbocze, złotą aleję albo jedną gałąź nad wodą. Taki widok nie zostanie na długo. Tym bardziej warto poświęcić mu chwilę.

footer-phone
Infolinia i rezerwacja:
pon.-pt.: 9:00 - 17:00
sob.: NIECZYNNE
footer-pin
Oddziały i biura sprzedaży LogosTour: